Witajcie :)
Dziś będzie mały post o lakierach, które kocham i uwielbiam od pierwszego pomalowania. Moja przygoda z lakierami Essie zaczęła się półtora roku temu, kiedy będąc na urlopie w niemczech zakupiłam mój pierwszy lakier too too hot. Przepiękna koralowa czerwień o kremowym wykończeniu, które możemy uzyskać już po jednej warstwie. Osobiście zawsze wole dwie warstwy, dzięki czemu kolor jest niesamowicie intensywny. Kolejnym plusem wszystkich lakierów Essie jest ich trwałość (5dni spokojnie mnie zadowalają), a także szybkość wysychania.
Na chwile obecną moja kolekcja liczy sobie 22 pełnowymiarowe buteleczki ( w tym wysuszacz good to go i bazę all in one base) i 4 miniaturki z tegorocznej letniej kolekcji naughty.
Choć na początku mnie zniechęcała, z każdym
kolejnym kupionym lakierem utwierdzałam się
w przekonaniu, że są jej warte. Mnie niestety
najbardziej doskwiera brak nowych kolekcji w moim
Hebe (mamy koniec roku a w szafie nadal króluje
letnia kolekcja neon :(
Na szczęście w stałej ofercie też znalazłam interesujące kolory :) a kolekcja pewnie nadal będzie się powiekszać, ku rozpaczy ukochanego ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz