piątek, 17 stycznia 2014

Cisza w eterze

Miał być ciekawy post, ale z braku weny twórczej i przeprowadzki (tu też dokucza mi brak weny), która mam nadzieje szybko przeleci i wrócę do tego co uwielbiam...

niedziela, 5 stycznia 2014

Mały haul zakupowy


Witajcie kochane :)
Nowy rok już nastał a z nowym rokiem również i znaczne przeceny. Ja dziś udałam się do mojego Hebe na malutkie zakupy... A oto co upolowałam..

Suchy szampon batiste podpatrzyłam jakiś czas temu u The Oleskixbebe. No i od pierwszego użycia jestem zachwycona. Wcześniej zdarzyło mi się spróbować suchego szamponu syoss. Nie ma porównania! . Ostatnio miałam dark&deep brown, który lekko przyciemniał mi włosy, co akurat mi nie przeszkadzało. Dziś zdecydowałam sią na cherry i tropical, czyli coś na poprawę humoru w te ponure dni. Szampon sprawia, że włosy są po nim odświeżone, uniesione oraz łatwiejsze w ułożeniu. Świetna sprawa w awaryjnych sytuacjach. Cena regularna to 14,99 - 16,99zł za 200ml. Ja na promocji zapłaciłam 11,99zł za sztukę.
Kolejnym produktem również do włosów jest pianka do stylizacji Biosilk silk mousse. Planuje niedługo zmienić fryzurę więc na pewno się przyda, poza tym cena tez mnie skusiła z 48,99 zł na 28,79 zł. Producent obiecuje nam maksymalną objętość i niezwykły blask. Dodatek jedwabiu jest bardzo mile widziany na moich włosach. Zobaczymy jak się będzie spisywać podczas użytkowania.
 Reponse delicate lioton firmy Matis wzięłam trochę w ciemno za namową znajomej. Jest to mój pierwszy kosmetyk z tej firmy, dlatego już nie mogę się doczekać kiedy go przetestuję szczególnie, iż producent obiecuje działanie nawilżające, ochronne i odżywcze dla skóry wrażliwej i skłonnej do podrażnień bez względu na rodzaj cery. Co prawda zimy tej zimy chwilowo brak ale jednak chłodniejsze powietrze nie sprzyja mojej cerze. Cena standardowa to ok 123zł, cena na promocji 19,99 zł. Takiej przeceny dawno nie widziałam, a z drugiej strony zastanawiają mnie jakie marże są narzucane, że później ceny tak bardzo spadają w dół.
Na koniec standardowo moja ulubiona firma lakierowa Essie. Skusiłam się na bazę rock solid, dzięki której moje paznokcie w 7 dni maja się stać o 30% mocniejsze no i łamliwości paznokci też ma mi przestać dokuczać. Przekonamy się niedługo. Cena regularna to 34zł, cena promocyjna 23,79zł - I like it :)
Kolejny essiak to go ginza z wiosennej kolekcji 2013. Został on odnaleziony w bezkresnych czeluściach szufladowych hebe z pomocą znajomej (jak dobrze że tam pracuje :) Kolor, za którym chodziłam dość długo udało mi się kupić za 22,39. Go ginza to delikatny kremowo pastelowy róż o bardzo dobrym kryciu.
Propozycji zakupu Loreal la manicure 7in1 saviour za 1gr nie mogłam się oprzeć. Po krótkim przejrzeniu wujka google znalazłam pozytywne recenzje, aczkolwiek trzeba najlepiej samemu się przekonać co będzie warta ta odżywka.
Jako miłe upominki otrzymałam 10g krem nivea, topła dermo face provivo 35+ ( troszkę dla mnie za wcześnie na takie kremy ale zawsze moża wcześniej wypróbować ;) i próbkę zapachu haloween fleur.

Uwielbiam wyprzedaże :)

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Essie


 Witajcie :)
Dziś będzie mały post o lakierach, które kocham i uwielbiam od pierwszego pomalowania. Moja przygoda z lakierami Essie zaczęła się półtora roku temu, kiedy będąc na urlopie w niemczech zakupiłam mój pierwszy lakier too too hot. Przepiękna koralowa czerwień o kremowym wykończeniu, które możemy uzyskać już po jednej warstwie. Osobiście zawsze wole dwie warstwy, dzięki czemu kolor jest niesamowicie intensywny. Kolejnym plusem wszystkich lakierów Essie jest ich trwałość (5dni spokojnie mnie zadowalają), a także szybkość wysychania.



Na chwile obecną moja kolekcja liczy sobie 22 pełnowymiarowe buteleczki ( w tym wysuszacz good to go i bazę all in one base) i 4 miniaturki z tegorocznej letniej kolekcji naughty.









Malutki minus to cena - 32zł w Hebe.
Choć na początku mnie zniechęcała, z każdym
kolejnym kupionym lakierem utwierdzałam się
w przekonaniu, że są jej warte. Mnie niestety
najbardziej doskwiera brak nowych kolekcji w moim
Hebe (mamy koniec roku a w szafie nadal króluje
letnia kolekcja neon :(





Na szczęście w stałej ofercie też znalazłam interesujące kolory :) a kolekcja pewnie nadal będzie się powiekszać, ku rozpaczy ukochanego ;)

środa, 25 grudnia 2013

Witajcie :)
Naszła mnie w końcu myśl, że czas najwyższy zrobić to - założyć bloga. Po długich namowach męża(uważa że zbyt dużo siedzę i przeglądam bogi kosmetyczne) postanowiłam go posłuchać i tym bardziej, że święta i zrobię sobie prezent. No więc jestem i mam nadzieję, że jednak ktoś tu będzie zaglądać. Trzymajcie za mnie kciuki. :)